
Mniej wysiłku, więcej kilometrów – jak wspomaganie oszczędza Twoją energię?
2025-03-23
Jak przechowywać rower elektryczny dysponując ograniczoną przestrzenią?
2025-03-23Coraz więcej osób wybiera rowery elektryczne jako alternatywę dla samochodów, transportu publicznego czy tradycyjnych rowerów. Reklamy często kuszą obietnicą niemal darmowej jazdy, ale czy rzeczywiście jest to najtańszy środek transportu? A może ukryte koszty sprawiają, że oszczędności nie są aż tak duże, jak mogłoby się wydawać?
Jednym z najlepszych sposobów na ocenę opłacalności roweru elektrycznego jest obliczenie, ile kosztuje przejechanie 100 km. To odległość, którą wielu użytkowników pokonuje tygodniowo w drodze do pracy, a dla innych może to być dystans weekendowej wycieczki. Koszt przejechania 100 km samochodem lub pociągiem jest łatwy do obliczenia, ale jak wygląda to w przypadku e-bike’a?
Koszt ładowania baterii
Największą zaletą rowerów elektrycznych jest brak konieczności tankowania paliwa. Wystarczy podłączyć baterię do gniazdka, a po kilku godzinach znów można ruszać w trasę. Ale ile naprawdę kosztuje ładowanie?
Większość rowerów elektrycznych ma akumulatory o pojemności 400-750 Wh, choć w bardziej zaawansowanych modelach mogą one przekroczyć 1000 Wh. Średnie zużycie energii na 100 km wynosi 0,6-1 kWh. Przy obecnych stawkach za prąd (0,80-1,20 zł za 1 kWh) koszt ładowania to zaledwie 0,50-1,20 zł.
Koszty eksploatacyjne
Oczywiście sama energia to tylko jedna część wydatków. Rowery elektryczne, choć tanie w codziennej eksploatacji, wymagają również podstawowego serwisowania. Na szczęście utrzymanie e-bike’a jest znacznie tańsze niż samochodu czy skutera.
Jednym z pierwszych elementów, które trzeba wymienić, są opony. Ich żywotność wynosi średnio 4000 km, chociaż w zależności od nawierzchni i stylu jazdy mogą wytrzymać nawet 5000 km. Koszt kompletu opon to około 300 zł, co daje około 6-7,50 zł na każde 100 km.
Podobnie wygląda sytuacja z hamulcami. W rowerach elektrycznych, zwłaszcza tych z mocnymi silnikami, klocki hamulcowe zużywają się szybciej niż w tradycyjnych rowerach. Koszt wymiany kompletnego zestawu to około 80 zł, a ich trwałość wynosi 1500 km, co daje koszt 5 zł na każde 100 km.
Napęd (łańcuch, kaseta, zębatki) to kolejny element, który wymaga okresowej wymiany. Zestaw ten wytrzymuje około 4000 km, a koszt jego wymiany to 250 zł, co daje 6,25 zł na 100 km.
Podsumowując, pełne koszty eksploatacji e-bike’a to około 17-18 zł na 100 km, uwzględniając wymianę opon, hamulców i napędu. Do tego dochodzi koszt ładowania baterii (0,50-1,20 zł), co daje całkowity koszt przejechania 100 km na poziomie 17,50-19,20 zł.
Dla porównania, samochód na tym samym dystansie zużywa paliwo za co najmniej 32 zł, a do tego dochodzą dodatkowe koszty, takie jak serwis, ubezpieczenie, olej, hamulce i amortyzatory.
Czy trudniejszy teren wiąże się z wyższymi kosztami?
Nie wszyscy preferują jazdę po równych asfaltowych ścieżkach. Wiele osób ceni sobie jazdę po szutrowych drogach, leśnych szlakach czy górskich trasach. Czy taka jazda wiąże się z większymi kosztami?
Zużycie energii na trudniejszym terenie może wzrosnąć o 5-15%, co przekłada się na dodatkowy koszt ładowania wynoszący 0,10-0,20 zł na 100 km – niewielka różnica, którą trudno zauważyć w codziennej jeździe. Znacznie większe znaczenie ma jednak odpowiedni wybór roweru. Na przykład, model JOBOBIKE Apex, dzięki szerokim oponom i mocnemu silnikowi Bafang 80 Nm, radzi sobie z trudnym terenem bez nadmiernego obciążenia napędu, co pozwala na mniejsze zużycie komponentów.
Porównanie kosztów z innymi środkami transportu
Choć rower elektryczny uznawany jest za tani środek transportu, jak wypada w porównaniu z samochodem czy komunikacją miejską?
Koszt przejechania 100 km e-bike’em, uwzględniając ładowanie i koszty eksploatacyjne, wynosi od 17 do 19 zł. Dla porównania, samochód na tym samym dystansie zużywa 5-6 litrów paliwa, co wiąże się z wydatkiem od 32 do 39 zł, nie licząc kosztów serwisu, ubezpieczenia czy opłat parkingowych. Z kolei transport publiczny w tej samej odległości kosztuje od 20 do 40 zł, a dodatkowo trzeba brać pod uwagę zależność od rozkładu jazdy.
Rower elektryczny nie tylko pozwala na oszczędności, ale także zapewnia pełną niezależność. Brak korków, brak oczekiwania na przystankach i brak ukrytych kosztów to ogromne zalety. Jeśli chodzi o koszty i wygodę, e-bike wygrywa na każdej płaszczyźnie.
Przejechanie 100 km rowerem elektrycznym kosztuje mniej niż filiżanka kawy na stacji benzynowej. To nie tylko najtańszy środek transportu, ale także jeden z najbardziej przewidywalnych pod względem wydatków – brak nagłych podwyżek cen paliwa, opłat parkingowych czy kosztownych przeglądów.
W porównaniu z samochodem czy transportem publicznym, rower elektryczny pozwala zaoszczędzić nie tylko pieniądze, ale i czas. Omijasz korki, nie jesteś uzależniony od rozkładów jazdy, a jedyne, czego potrzebujesz, to kilka złotych na ładowanie baterii i minimalny serwis. Jeśli rozważasz przesiadkę na e-bike’a, teraz jest idealny moment, by to zrobić!













